• Wpisów:105
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:2 godziny temu
  • Licznik odwiedzin:19 523 / 280 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
59.6 kg
Dziś w planie max 1000.
Jakoś ostatnio nie potrafię złapać kontroli. Brzuch mi już naprawdę przeszkdza. Nie chce mi się ciągle chodzić w luźnych bluzkach. Muszę coś z tym zrobic. Odezwę się jak to ogarne. Nie jest dobrze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Miałam pisać wczoraj i przedwczoraj. Niestety-brak sukcesów i motywacji. Wciąż waga pokazuje raz 59 raz 60kg. Jakoś nie pilniwalam diety ostatnio i wpadło też trochę piw. Dzis juz postaram się zjeść ładnie i zdrowo. Ostatnio nie czuje się jakaś gruba ale przydałoby się i tak zrzucić trochę balastu.
Złożyłam w Manchesterze wniosek o paszport i za ok 10 tygodni polecę do Polski w koncu. Niby trochę czasu mam. Trochę mnie wkurza że zawsze wszystko odkładam na ostatnią chwilę albo stawiam sobie wygórowane cele i potem się dziwię że nie daje rady. Muszę chociaż schudnąć do 55. Nienawidzę tej przekleta liczby 60.
Plan na dzis max 1000 kcal. Wieczorem wracam. Kończę ten bełkot
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej dziewczyny. Wracam do diety. Moje założenia to ok 1000 kcal dziennie + 2l wody przynajmniej. 4,5 posiłków, po 19 już nie jem. Przede mną 6.5 kg do zrzucenia. Do końca lipca to osiągnę. Postaram się ćwiczyć choc dorwał mnie leń ostatnio. Będę z tym walczyć.
Bilans z dzis:
09.00 - jogurt diet (50)
13.30 - zupa warzywna niezabielana (100) bulka (250)
16.40 - cukinia pieczona z mozarellą light (150)
18.40 - sałatą lodowa, pomidor ogórek, 50g tuńczyka jajko (200)
RAZEM: 750 kcal
TRENING kroki 6.3 km spalone 260 kcal

Na dzis to tyle. Jest piątek i chodzi za mną piwko zimne. Obym nie dała się pokusie. Korci mnie bo bilans niski.. Ale i tak raczej nic nie wypije bo P jutro jedzie do pracy i by marudził że on nie może itp
Muszę schudnąć z ud bo nie lubię mieć stykajacych się. Wszystko do zrobienia tylko się nie poddawać! Dam radę!

 

 
Bilans:
Banan, jabłko (130)
2 hot wings,trochę frytek (550)
50g chleba (130) smakowita (80) pasztet (140)
Lód wodnisty (55)
RAZEM 1085 kcal
AKTYWNOŚĆ chodzenie prawie 5 km. Spalone 201 kcal. + wieczorem 3km spaceru spalone 130

Dzisiejszy bilans do bani. Jakościowo oczywiscie. Ale młody chciał do KFC i wkoncu dałam się przekonać. No trudno w koncu dzien dziecka wiec sobie darujmy. Dzis juz tylko płyny czyli w sumie woda.
Moja nowa żelazna zasada. Nie jem po 18.30!
 

 
Nie było mnie prawie 2 tygodnie. Niestety ten czas praktycznie zmarnowany. Grille piwka przerwa w treningach.. Wstyd mi. Na wadze znów nieszczęsne 60kg. Wracam bo nie chce tego dłużej ciągnąć. Przerwałam insanity i chyba muszę zacząć od nowa. Przerwa była zbyt dluga. 2 tygodnie to zdecydowanie za dużo.
Cholera ciezko coś z tą motywacją. Muszę wziąść się w garsc. Bilans wieczorem.
 

 
Bilans:
10.00 - jogurt light (100)
11.30 - ciemna kromka z serkiem naturalnym light, sałatą i pomidorem  (150) trochę chrupek (70)
16.00 - 70g tuńczyka, ok 150g warzyw gotowanych, 2 łyżki ryżu ugotowanego (160)
18.00 - szejk proteinowy  (200)
RAZEM: 680 kcal
TRENING fit test - spalone 320 kcal.

Dziś mało kalorii ale taki byl plan. Robiłam fit test po 2 tygodniach treningów. Są postępy. I to niezłe. Udało mi się zrobić o wiele więcej powtórzeń każdego ćwiczenia na minutę. Kondycja jest już niczego sobie. A to dopiero 2 tygodnie. Był jeden dzień poślizgu ale to nadrobiłam. Oby tak dalej. Może dzis pierdykne jakis browar na lepszy sen, góra dwa. Zobaczymy.
Milego weekendu!


 

 
Bilans na dzis:
09.50 - 115g jogurtu naturalnego (70) 80g banana (70) 50g borówek  (30)
12.30 - rosół  vege z makaronem (170)
14.30 - 45g wrapa pełnoziarnistego z sałatą i tuńczykiem  (250)
19.30 - sałatka z kurczakiem (310) kostka czekolady gorzkiej 2x(134)
RAZEM 1034 kcal
TRENING Pure cardio & cardio abs  spalone 750 Kcal

Jako że dzień 15 miałam dzis ważenie. Waga o dziwo nie wzrosła. Uff... pokazała 100g mniej ale dobre i to zważając na dietę której nie przestrzegalam. To mi dało kopa i dzis zrobiłam morderczy trening. To była masakra ale warto było. W ten tydzień mam zamiar zrzucić 1kg. Do roboty!



  • awatar mancunian: Bardzo dobrze! Czas znowu stanąć na nogi :) Mam nadzieje, ze uda Ci sie spaść z waga tak jak planujesz!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzień zapalony. Nie ma o czym pisać. Wracam jutro..
 

 
Dzis nie poszło mi dobrze. Ciągle podjadałam.. waga na pewno wzrośnie i nie ma w tym nic dziwnego. Jadłam niezdrowo. Duzo węgli. Totalną porażka. Jednynym plusem są spalone kalorie ale to nie jest żadnym usprawiedliwieniem.
Muszę poważnie zaplanować dietę bo inaczej nawet treningi mi nie pomogą.
Wstawiam ten żałosny bilans.. o_o
09.00 - banan (105)
10.00 - 2 kanapki z szynka i pomidorem  (300)
11.30 - batonik (200)
13.30 - szejk proteinowy po treningu  (200)
18.00 - jogurt (100)
19.00 - zupa ogórkowa (80)
21.00 - 2 kanapki (300)
RAZEM 1285 kcal
TRENING cardio power & resisrance - 430 spalone, chodzenie, bieganie - 400 spalone
Marnie to wygląda.


  • awatar mancunian: Nie jest tak złe! Jedyne co bym zmieniła to zamiast kanapek cos warzywneg. Bilans juz o 400kcal mniej :)
  • awatar Maruki: We nie marudź, dobrze Ci poszło, ja też powinnam bardxziej jedzeniowo się ogarnąć. ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
09.00 - ciemna kromka z szynka i pomidorem  (150)
12.00 - szejk proteinowy po treningu  (200)
14.30 - ogórkowa na kostce rosołowej  (80)
17.30 - kawalek wrapa pełnoziarnistego  (170) sałata, pol pomidora (20), mała kromka z sałatą szynka i pomidorem  (120)
19.30 - jogurt naturalny z bananem i borówkami  (160)
RAZEM 900 kcal
TRENING cardio recovery 340 spalone, spacer 60 spalone

Dziś poszło lepiej. Dzień udany. Muszę tylko więcej pić wody. Jutro czeka mnie intensywny trening. P. jedzie do pracy więc będę sama w domu. Dobrze lubię być sama. Kilka godzin spokoju. Mam masę sprzątania na jutro wiec nudzić się nie będę.

  • awatar Maruki: Ja też uwielbbiam być sama od czasu do czasu. Wreszcie ma sie chwilkę tylko dla siebie <3
  • awatar mancunian: Pięknie Ci poszło! Każdy ma gorszy dzień.. najważniejsze to iść ciagle do przodu :) Tez pijesz tak mało wody? Ja mam z tym straszny problem..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzis spierdoliłam po calosci. Nie wiem co się dzieje. Jestem na siebie zła. Nie tak miał wyglądać weekend. Fuck fuck fuck! Boję się że znowu waga wzrośnie, zresztą nie byłoby to dziwne skoro jadłam takie badziewia. Masakra. Jutro jadłospis będzie czysty i żadnych wymówek. Mam cel i chce to osiągnąć. Kurwa ale dałam dzis dupy z dietą. Porażka. Dobrze że chociaż trening zrobiony echh..

Bilans:
09.30 - jajko na miękko  (80) ciemna kromka z szynka i pomidorem  (150)
13.00 - szejk proteinowy po treningu  (200)
14.00 - parowka z szynki (120) kromka z sałatą szynka i pomidorem  (150)
16.30 - makaron pełnoziarnisty z sosem pomidorowym  (350) batonik (180)
19.00 - chrupki (170)
RAZEM 1400 kcal  :-( tragedia !
TRENING cardio circuit spalone 410

Dziś już nic nie jem. Woda z cytryną i spać o 23 max.

 

 
Bilans
11.00 - lod wodnisty (50)
12.00 - ciemna kromka z szynka i pomidorem  (150)
15.40 - ok 25g chrupek  (150) kanapka (200)
17.00 - lód śmietankowy (120)
19.30 - mały kawałek kurczaka, trochę kaszy, sałatka (250)
RAZEM 920 kcal
TRENING 6.5 km spaceru - spalone 280

Dziś nie zrobiłam Insanity. Byliśmy w lesie ok 5 godzin wiec cały dzień zleciał. No trudno. Niech to będzie rest z tego tygodnia. W środę za to odrobię.
Chyba mi się okres zbliża bo ciągle mam dzis ochotę jeść. Wrr.. zresztą bilans też niezbyt zdrowy. No cóż. Nikt nie mówił że będzie łatwo.

 

 
Bilans:
09.00 - 2 kromki chleba z ziarnem z sałatą, szynką i pomidorem  (300)
14.30 - curry domowej roboty  (300)
17.00 - sałatka z kurczakiem (250)
19.30 - jedno piwko Leszek (205)
RAZEM: 1055 kcal
TRENING: Pure cardio - spalone 490 , spacer ponad 5 km - spalone 240 kcal.

Pogoda dzis dopisała wiec po 17 wybrałam się piechotą do centrum żeby kupić w Lidlu sałatę, i czarny chleb. To tylko wymówka bo chciałam spalić trochę kalorii. I super przeszłam prawie 8000 kroków dosyć szybkim tempem w tym ok kilometra pod górkę. Po drodze wypilam 0.5l wody. W nagrodę zafundowalam sobie zimnego leszka na wieczor. Miodzio. Bilans w sumie ok. Ogólnie jestem zadowolona z dzis
Życzę Wam udanego weekendu! Do usłyszenia jutro. Ja juz dzis nie jem

 

 
Dziewczyny dzis rano się zważyłam. Przez ostatni tydzień ubyło 1.4 kg!! Bylo 60 a jest 58.6. Brawo ja Myślę że to niezły wynik jak na 7 dni.
No nic lecimy z tym dalej. Przede mną kolejne dni niezłego wycisku. Czuje się w końcu lżej i pewniej.
Bilans wieczorem jak zwykle
Milego dnia kochane!!!



Edit:

Bilans
09.20 - 100g jogurtu naturalnego z owocami (120)
12.00 - szejk proteinowy po treningu  (200)
15.00 - wrap z tuńczykiem  (260)
17.30 - jabłko  (70) borówki amerykańskie (60)
19.30 - 3x wasa z serkiem wiejskim light 100g (150) + chrupki (200) -nieplanowane
RAZEM: ok 1060 kcal
TRENING: cardio Power And resisrance - spalone 370, spacer - 250

Jakoś nie jestem siebie dzis zadowolona. To te chrupki. Żałuję jak nie wiem. Weekend postaram się na 10000% dać z siebie wszystko. Muszę to nadrobic. Nie utknę żadnych badziestw. Muszę zrzucić brzuch i koniec! Trzymajcie się do jutra
 

 
Bilans:
09.15 - 100g jogurtu naturalnego (65) średni banan (115) 20g rodzynek (60)
11.45 - mała porcja zupy jarzynowej  (80)
16.00 - ok 100g piersi z kurczaka, jajko sadzone sałata pomidor (350)
18.00 - male jabłko, 100g truskawek, borówki amerykańskie 30g. (120)
20.00 - mały szejk (100)
RAZEM 890 kcal
TRENING rest, spacer spalone ok 120, prace w ogródku spalone ok 150.

Jutro ważenie! Zobaczymy jak efekty. Tydzień temu było 60kg. Widzę po sobie że schudłam bo spodnie są luzniejsze juz się tak nie opinają. Buzie mi w końcu trochę wciągnęło bo praktycznie chleba nie jem, jedynie czarny ale w małych ilosciach. Insanity działa cuda ale jest cholernie ciężkie. To dopiero tydzień a juz nie mogę się doczekać co będzie po miesiącu.

 

 
Bilans:
9.15 - 2 małe jajka kanapka z czarnego chleba szynką sałatą i pomidorem  (300)
14.30 - szejk proteinowy po treningu  (200)
17.00 - curry domowe z ryżem  (300)
20.30 - 2 male jajka z sałatą , pomidorem i rzodkiewką polane sosem czosnkowym z jogurtu naturalnego  (170)
RAZEM 970 kcal
TRENING: plyometric cardio circut-spalone 350, chodzenie - 200

Dzień jak najbardziej udany. Piękna pogoda wiec byłam z synem jeszcze na spacerze. Aż chce się żyć jak słońce swieci. Oby tak już zostało.
Jutro w końcu mam rest. Planuje mimo to spacer na ok 10 km. No chyba że będzie zimno to zrezygnuje. Nienawidzę marznąć. A po jutrze podam wagę. Minie równy tydzień od kiedy zaczęłam insanity.
Trzymajcie się

 

 
Bilans:
8.30 - ciemna kromka z pasztetem i warzywami  (150)
10.00 - jabłko  (70)
12.50 - szejk białkowy po treningu  (200)
15.00 - 80g tuńczyka w sosie własnym  (80) warzywa duszone (120) 40g ugotowanych świderków pełnoziarnistych (50) łyżeczka oliwy (40) 
18.00 - zupa jarzynowa  (120) kanapka z ziarnistego chleba z szynka i sałatą  (150)
RAZEM 980 kcal
TRENING: Pure cardio - spalone 500 , chodzenie - spalone 135 kcal.

Ciężko coś mi dzis się cwiczylo ale wciąż nabieram kondycji.
Niech juz zrobi się cieplej. Mam dosyć tej ponurej aury za oknem. Oby jutro był lepszy dzień.

  • awatar furious_asia: Zdrowy bilans, zresztą jak zawsze :D Ja też mam dość tej okropnej pogody, jest już maj, hello!! Gdzie ta wiosna?! Trzymaj się:)
  • awatar mancunian: Pięknie Ci dzisiaj poszło! :) Z ćwiczeniami sie nie martw. Twoje ciało reaguje inaczej każdego dnia na trening wiec czasami będzie lepiej a czasami gorzej. To normalne :>
  • awatar Silence ✦: Śliczny bilans :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Typowo leniwa niedziela. Dodatkowo źle się rano czułam. W koncu o 11 sie polozylam i spalam prawie do 14. Nic wczoraj nie piłam i jestem z tego dumna także weekend bezprocentowo. Za to treningi zgodnie z planem.
Bilans:
9.15 - kanapka z ciemnego chleba z szynka i warzywami (160)
14.00 - zupa jarzynowa  (120)
17.00 - szejk białkowy po treningu  (200)
20.00 - 110g tuńczyka w sosie własnym  (110) 80g jajka gotowanego (115) pomidor (15)
RAZEM: 740 kcal
TRENING: Cardio recovery - spalone 350

Dzień udany. Zobaczymy dnia ósmego czy waga coś spadła. Będę podawać wagę co tydzień. Tak najrozsądniej.
Czuje że odzyskuje kontrolę. Będzie dobrze



  • awatar furious_asia: Wspaniały bilans :P Musze w koncu skusic sie na tego tunczyka, bo kazdy mowi ze dobry, ale nie mam odwagi xdd :) Trzymaj się!
  • awatar Silence ✦: Świetny bilans :)
  • awatar mancunian: Super!!! Mysle, ze szybko zobaczysz zmiany w sylwetce. Oby tak dalej! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzis miałam 5 godzinną podróż do Birmingham i spowrotem. Wzięłam na droge 2 jajka i kanapkę z ciemnego chleba. Zjadłam na pół z synem bo nie chciał białego chleba. Po powrocie zrobiłam trening. Nie chciało mi się ale jak już zaczęłam to dałam z siebie wszystko.
Bilans na dzis:
11.00 - szejk białkowy (200)
14.00 - pół ciemnej kanapki dwa jajka male (330)
19.00 - szejk białkowy po treningu (200) kilka frytek (130)
RAZEM: 860 kcal
Do tego kawy na drogę ale bez cukru i woda.
TRENING: cardio power and resisrance -spalone 380, chodzenie - 110 = 490

Dzień udany. Teraz zaparze sobie herbatkę zielona albo czerwoną i odpocznę trochę mnie korcilo dziś winko ale ostatecznie dałam sobie spokój. Nie warto. Mam teraz ważniejszy cel a ból głowy następnego dnia jest mi niepotrzebny.
3majcie się i miłej soboty życzę stay strong!!

 

 
Dzisiejszy trening zaliczony. Co prawda późnym południem ale byl. Z dieta też nie było zle. Bilans z dzis:
9.30 - 2 jajka pół pomidora 170
13.30 - 2 mini filety z kurczaka kilka frytek 400
17.30 - szejk po treningu 200
20.00 - zupa jarzynowa 90
RAZEM:860
TRENING: Insanity plyometric cardio circuit - spalone 420. Plus chodzenie - 90

Dziś drugi dzień cwiczen. Kondycja jeszcze pozostawia wiele do życzenia ale z czasem będzie coraz lepiej. Upocilam się niemiłosiernie. Masakra naprawdę. Ale w końcu czuje że robię dla siebie coś dobrego. Coś co zaprocentuje i da efekty. Zaczyęłam oficjalnie z wadą 60kg. Zobaczymy ile schudne. Zrobilam tez zdjecia zeby miec do porównania.
Muszę to zrobic. Inaczej przesiąka mnie przeczucie że czas ucieka mi przez palce a ja nic nie robie. Przecież mam marzenia i chce je zrealizować. Muszę działać. Inaczej utknę w martwym punkcie uzalajac się nad sobą.
Walka z tłuszczem rozpoczęta. Zobaczymy kto wygra!

 

 
Cześć dziewczyny.
Mój plan z dietą jogurtową nie poszło. To nie dla mnie. Potrzebuje zróżnicowanej diety. Różnych produktów. Nie dałam rady wcisnąć w siebie tyle jogurtów które były w jadłospisie. Także z tego zrezygnowałam.
Waga w sumie wciąż ta sama. Wczoraj 60 kg. Postanowiłam zabrać się za coś bardziej hardkorowego. Potrzebuje kopa. Muszę wrócić do rozmiaru XS-S. Obecnie uroslam i niestety jest M. Nie jest dobrze. Ale będzie lepiej.
Postanowiłam zacząć Insanity. 60 dni. Dam kurwa radę. Koniec kropka. Wczoraj zrobiłam fit test. Nie było łatwo ale źle też nie wyszlo. Za dwa tygodnie porównań wyniki.
Wracam też na dietę. Wczoraj poszło nieźle. Ok 1200 kcal. Postaram się pisać codzień w miarę możliwości.
Wracam później:-) milego dnia kochane!

 

 
Od jutra cisne dietę jogurtową przez kolejne 2 tygodnie.
3majcie kciuki. Będę pisać codzień
  • awatar MojaNajlepszaWersja: @Silence ✦: w tej diecie nie je się tylko jogurtów :) sa tam też normalne posiłki tylko łączone z jogurtu. Wygoogluj jesli chcesz wiedzieć więcej:) Ps wyślesz mi zaproszenie żebym mogła czytać Twojego bloga?
  • awatar furious_asia: Trzymam kciuki! :)
  • awatar Silence ✦: Dwa tygodnie to dość długi dystans jeśli chodzi o dietę jedno składnikową - przynajmniej moim zdaniem. Nie myślałaś żeby jakoś to urozmaicić ? Na przykład wpleść pomiędzy jakiś dzień na jabłkach, warzywach, albo płatkach owsianych ? Oczywiście mocno trzymam kciuki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Zaczyna się weekend. Muszę się bardziej pilnować bo wiadomo jak bywa. Postaram się nie tykać alkoholu.
Nadal staram się trzymać mniejsze bilanse i skurczyć żołądek. Pozniej będzie latwiej.
Dzis:
9.20 - 2 male grzanki z mozarellą light i pomidorem z piekarnika (170)
12.00 -ogorkowa (120)
15.30 -warzywa z jajkiem sadzonym (180)
18.30 - jogurt grecki (70) pół banana (50)20g płatków fitness (70)
RAZEM:660 kcal
Dużo wody z cytryną + pu-erh
Waga z rana 58.1 kg

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›